Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Autor / Wiadomość

samotnosc

brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:14, 06 Maj 2007     Temat postu: samotnosc


samotnosc. Jedno slowo a okesla tak wiele. OStatnio mam powaznego dola... samotnosc tylko chodzi mi po glowie .. w jakich sytuacjach czujecie sie samotni ?
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Pon 7:02, 07 Maj 2007     Temat postu:


W momencie kiedy teoretycznie jest masa ludzi dookoła,ale nie ma w nich oparcia.Masa przyjaciół,ale żaden nie prawdziwy.Kiedy otaczają nas ludzie,którzy tylko teoretycznie mają czas na coś innego niż własne "ja".Niestety w dzisiejszych czasach to norma.
Zobacz profil autora
chucherko7
Bywalec



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: młp

PostWysłany: Czw 19:08, 10 Maj 2007     Temat postu:


Heh NikNiok- nie powiedziałabym że to tylko w dzisiejszych czasach.
Historia podpowiada nam wiecej takich przypadków
(literatura też Razz).
Samotność - nieodlączna część społeczeństwa.
Czujemy się naraz samotni i twierdzimy że nikt nas nie rozumie
ale jako tako czujemy się jedną wspólnotą. np. my - koniarze
każdy jest własnym indywiduum ale tworzymy małą wspólnote
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Czw 19:52, 10 Maj 2007     Temat postu:


Mimo wszystko jednak uważam,że w dzisiejszych czasach taki problem się bardzo potenguje.Kiedyś,w momencie kiedy technika nie była tak bardzo rozwinięta kontakty międzyludzkie-bezpośrednie-były o wiele częstsze i mocniejsze niż obecnie.

W obecnych czasach ludzie komunikują się często-za pomocą telefonów,internetu itp,ale co to za kontakt?Jest płytki.Teoretycznie ludzie obcy,poznani w internecie dają poczucie,że nie jest się samemu,że zawsze jest ktoś kto "wysłucha" i doradzi...ale to nie jest to samo co jest nam właściwie potrzebne.
Nic nie zastąpi normalnej rozmowy twarzą w twarz,spotkania,nawet wspólnego pomilczenia.
Teraz nie przejmujemy się tak strasznie rozłąką z osobami które wiele dla nas znaczą,bo wystarczy włączyć gg/tlen/skype itp i już-rozmawiamy,nawet się widzimy itd...Ale co to daje?Nie można się dotknąć itp a wiele sygnałów wysyłamy rozmówcy poprzez zachowanie,którego nijak przekazać nie da się jeśli nie siedzi się obok.
Zobacz profil autora
ka$ka
Weteran



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 723
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 13:19, 11 Maj 2007     Temat postu:


całkowicie zgadzam się z NikNiok
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:31, 11 Maj 2007     Temat postu:


Jest w tym wiele racji. Jednak musze przyznac, ze mam internetowych przyjaciol. Planujemy spotkanie na zywo. Kto wie, moze rzeczywiscie zrodzi sie prawdziwa przyjazn .... i pomyslec ze to wszystko przez przypadkowy chat Cool
Zobacz profil autora
garbus93
Gaduła



Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 396
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Krzeszowice

PostWysłany: Sob 9:18, 12 Maj 2007     Temat postu:


Ale taka komunikacja może być niebezpieczna. Nie zawsze wiesz z kim rozmawiasz, a niektórzy w łasnej głupoty ryzykują spotkaniem, co (nie zawsze) może okazać się nie tyle pomyłką co niebezpieczenstwem, zagrożeniem. 15-letna dziewczyna z którą piszemy przez jakikowiek komunikator, może okazać się 40-letnim męszczyzną, który ma wobec Ciebie jakieś zamiary... Oczywiście, jesli znamy dana osobę dość dobrze iw iemy, ze dany numer napewno należy do tej osoby, to wporządku można rozmawiać, ale znam przypadki gdzie pisze nienzany nam numer, podaje sie za młodego chłopaka i chce się spotkać. Często dziewczyny się zgadzają, a potem okazuje się, że to kotś zupełnie inny. Albo co gorsza. Podają pełny adres zamieszkania, numer telefonu i wszelkie namiary. Czy moze być coś łatwiejszego jak podejście na dany adres? Wejście do domu nawet siłą?
Ja bym sie nie spotkała z żadną osobą "poznaną" przez interent. Bałabym się, bo tak naprawde nidy nie ma się 100% pewności. Zdjęcie i opis nie wystarcza, bo każdy moze wkleić sobie zdjęcie z internetu i wymyśleć dane osobowe.
Technika idzie w górę, ale i niebezpiećzeństwo wzrasta.
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Sob 9:18, 12 Maj 2007     Temat postu:


Heh...bo tak się zdarza.Wielu ludzi poznałam właśnie przez internet.Z jednymi to zostało tylko i wyłącznie na stopie koleżeńskiej, z innymi się bardziej zakumplowałam.Ale w sumie z takich ludzi mało osób zostało.To się z biegiem lat wykrusza.Chociaż myślę,że jakbym spotkała niektórych to byłoby o czym pogadać Smile
Narazie planuję realne poznanie Raptuski Very Happy Znamy się od lat,kiedyś ze sobą gadałyśmny,później nie a ostatnio od dłuższego czasu znowu jedziemy na gg.A w sumie nie tak daleko do siebie mamy.Więc co?Spotkanie w wakacje się szykuje.Ciekawe czy ja tam czy Ona tu czy i to i to Wink
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:42, 12 Maj 2007     Temat postu:


hmm poznalam kolege ponad rok temu Wink wiemy o sobie wiele, rozmawiamy przez telefon na kamerkach i jestem pewna jego szczerosci. Niczego sie nie obawiam Smile
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Nie 9:46, 13 Maj 2007     Temat postu:


Hm...też kiedyś byłam pewna szczerości jednego kumpla z netu.W sumie niby tak bardzo mnie nie okłamał...naściemniał tylko jak o wiek chodzi i to tylko o rok (już nie pamiętam w którą to stronę poszło).Niby nic a jakakolwiek ufnośc poszła się j****.Kontakt zerwany.Nie mogę ufać komuś kto kłamię już u podstaw.Rozumiem-niby głupota,później głupio się było wykręcić.Też była kamerka (w jedną stronę,ja swojej nigdy do kompa nawet nie podłączyłam),kom,gg,czat itd...Nawet z bioli się razem uczyliśmy przez gg,żebym zaliczyła Szkoda,bo może fajny byłby z niego kumpel.Ale na takie akcje nie mogę sobie pozwolić.
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:45, 13 Maj 2007     Temat postu:


Rozumiem Wink jak na to nie patrzec oklamal Cie, Pozniej juz czlowiek nie wie co bylo na serio prawda.
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Nie 21:40, 13 Maj 2007     Temat postu:


No niestety.Ale trudno się mówi.Ważne,mże się z biolki wyciągnęłam Razz
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:41, 14 Maj 2007     Temat postu:


heh dobre strony sie zawsze znajda Very Happy
Zobacz profil autora
Iedliqasiek
Fanatyk



Dołączył: 02 Mar 2007
Posty: 1054
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 9:46, 14 Maj 2007     Temat postu:


Ja ciągle jestem samotna..mam tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę, ale ona też zaczyna się odemnie idsuwac bo należy do młodzieży misjonarskiej i całkowiecie się od tego "uzaleznila" Sad LAe pozostaje jeszcze brat, z którym ostatnio bardzo się zżyłam Razz
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Pon 10:32, 14 Maj 2007     Temat postu:


Hmm...nic nie mów.
Kumpela,no można chyba nazwać "przyjaciółka"(chociaż generalnie ten wyraz jest dla mnie zbyt wygórowany jak na dzień dzisiejszy i to się tyczy wszystkich prawie Wink )mi rok temu do Anglii czmychnęła.Reszta znajomych ma swój świat,swoje zajęcia,które z moimi mają się raczej nijak.
Część pracuje,część nadal się uczy itd...
Też pracy szukam,bo jeszcze trochę i zakwitnę z nudów.Zresztą trzeba się czymś takim zająć...powoli nastawiać się na życie na własny rachunek i mieć jakieś zajęcie konkretne.Dla własnego dowartościowania się.

I poszerzać horyzonty Wink Dobra.Schodzę z tematu...Koniec off Razz
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:26, 14 Maj 2007     Temat postu:


ja mam pterusia. Moja przyjaciolka, dla mnie przyjaciel to naprawde cenna osoba. Znamy sie od ok 10 lat. Razem siedzimy w koniach, nasze drogi rozeszly sie do roznych stajni, jednak utrzymujemy kontakt. Umowlysmy sie na samotny rajd juz z dexterkiem i jej konikiem w 2010 na dlugi weekend przed matura. Mialam tez innych przyjaciol, w mojej terazniejszej stajni, ale wlasnie dlatego zalozylam ten temat ... samotnosc. Cos sie psuje Sad niekiedy mam ochote sie wygadac, przepraszam ze tak o tym pisze...
Zobacz profil autora
NikNiok
Establo VIP



Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachmurkowo

PostWysłany: Pon 20:23, 14 Maj 2007     Temat postu:


A pisz sobie... Wink Czasem po prostu trzeba Smile

Ja w chwili obecnej raczej nie nadużywam słowa "przyjaciel".W sumie prawie go nie używam.Owszem-jest kilka osób,które zasługują na takie miano.Ale nie było właściwie takiej sytuacji,kiedy w 100% mogłabym się przekonać.I oby nie było Wink
Zobacz profil autora
brzoskwinia
Weteran



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:55, 15 Maj 2007     Temat postu:


... najgorzej chyba zawiezc sie ... Sad
Zobacz profil autora
ka$ka
Weteran



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 723
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 21:12, 18 Maj 2007     Temat postu:


chyyba tak... Już chyba zdążyłam się o tym przekonać... To były 2 wielkie (pseudo) przyjaźnie, a teraz udajemy, że się nie znamy... Ale tak bywa w życiu... Od tej pory uważam i muszę wiedzieć na 100%, że ktoś zasługuje na miano przyjaciela. Chodziaż w sumie to tak zupełnie chyba nigdy nie można mieć pewności...
Zobacz profil autora
chucherko7
Bywalec



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: młp

PostWysłany: Pią 23:19, 18 Maj 2007     Temat postu:


sori ale niektóre osoby troche histeryzują

w czasach gdy posługiwano sie przedmiotami z kamienia łupanego
(nie no dobra Razz nie aż w takich czasach)
wystarczy jak zaczne
w czasach gdy kamerka nie była jeszcze internetową
(huhh) moje starsze siostry wypoznawały mnóstwo osób przez neta
i towarzycho - no cóż większość się 3ma dalej i nie zrywają kontaktu.
Nie było żadnej ściemy.
Tyle że w tamtych czasach (o rany... jak to brzmi!)
kto wchodził na neta.... miał kase - nie było masówki żadnej neostrady.
Wchodziło się po coś - jakiś cel i nie było zagrożenia
na jakiekolwiek sciemy - brakowało czasu na marnotrawienie cennego
czasu (o zgrozo).

Szkoda - że nie ma tak dalej.
A pozatym - nie każdy człowiek na chacie musi być
starym pedałem któremu chodzi tylko o jedno.
Zobacz profil autora
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny

 


Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach